Pora nauczyć się fizyki

 

Większość ludzi myśli zachowawczo. Jeżeli coś osiągnęło, posiada względną stabilizację finansową i żyje się im nieco lepiej niż kiedyś, to chcą zachować status quo. Dodatkowo ludzie lubią czuć się lepszymi, od kogokolwiek. I właśnie ową cechę naszej natury wykorzystali politycy Platformy Obywatelskiej do utrzymania się przy władzy przez osiem lat. Na „gorszych”, którymi będzie można pogardzać, wybrano ludzi starszych, nazwanych przez Donalda Tuska „moherami”. Ze znalezieniem grupy broniącej swego status quo też nie było trudno. Chodzi oczywiście o urzędników, którzy zostali sprowadzeni do roli klientów partii. Wystarczyło tylko stworzyć system uzależnienia. Dlatego PO nie zwalniała zwykłych urzędników ze stanowisk. Ba! Nawet mnożyła etaty, tylko po to by stworzyć klasę ludzi zależnych. Taki system miał już kiedyś miejsce w historii Polski. Chodzi oczywiście o Rzeczpospolitą Szlachecką, gdzie zubożała szlachta stała się klientami domów magnackich. Płaciła za opiekę czymś bezwartościowym, głosem na sejmie. W efekcie, we współczesnej Polsce, PO stworzyło system neonomenklaturowo-kliencki, gdzie zamówienia publiczne, etaty, nieomal wszystko zależało od układu. Na koniec, klasie politycznej PO zupełnie odbiło, zatracili ostatnie pozory przyzwoitości. Zapomnieli co obiecywali, jakie programy pisali kiedy starali się o zaufanie obywateli. Nagrani na taśmach politycy odkryli swoje prawdziwe, chamskie i cyniczne oblicze. Po takich aferach nawet starzy postkomuniści przecierali oczy, bo nie przyszło im wcześniej do głowy, że w demokracji można iść na całość, jak za starych komunistycznych czasów, gdzie robotników nazywało się „warchołami”. Donald Tusk ogłosił nawet, że politycy PO są poszkodowanymi, bo przecież nie wolno było ich nagrywać, a uzależnione od rządzących media milczały – przestały być elementem kontroli społecznej, stały się klakierami. Mimo rosnącego dobrobytu zamieniono nasz kraj w intelektualne i duchowe bagno.

W końcu ludzie się obudzili, również ci młodzi i zrozumieli, że nie muszą słuchać starszych, że mogą zrobić coś, co stare pryki nazywają głupotą. „Gówniarze”, jak ich nazwał Adam Michnik, podnieśli rękę na „przewodnią rolę partii”. Postanowili pokazać środkowy palec i zażądali prawdziwych zmian! Do parlamentu dostał się KUKIZ’15, a większość sejmową zdobył wyśmiewany przez lata PiS. Czy można się było tego spodziewać?

* * *

Z niewyjaśnionych bliżej przyczyn, do opisu rzeczywistości społecznej pasują modele oparte na analogiach ze światem przyrody. Karol Marks oparł swoją ideologię na pojęciu walki klas, które w wielu aspektach do złudzenia przypominało biologiczne teorie walki gatunków o przetrwanie. Owa teoria polityczna zawładnęła umysłami milionów, a może i nawet miliardów ludzi. Tak było w komunizmie, faszyzmie, nazizmie. Przedarła się nawet do nowoczesnego kapitalizmu, jest podstawą myślenia feministek. W efekcie kult walki możemy dziś dostrzec w nieomal każdej płaszczyźnie życia politycznego i gospodarczego. Zapomniano jednak, że trwanie świata przyrody polega nie tylko na walce, ale również na symbiozie gatunków i równowadze ekosystemów.

W podobny sposób, jak ma to miejsce z prawami biologii, do opisu rzeczywistości społecznej nadają się zasady fizyki, a szczególnie mechaniki. By było ciekawiej, nawet…

Cały artykuł na stronie: https://polskimagazyn.uk/pora-nauczyc-sie-fizyki/

źródło: Polski Magazyn w UK